Bezglutenowy chleb gryczany [Przepisy Pełne Prany]

Chleb z tzw. skiełkowanej gryki to właściwie już klasyk, zwłaszcza wśród osób, które stronią od glutenu i jednocześnie dbają o swoją sferę duchową, bo te dwie rzeczy oczywiście idą razem.

Zatem, jeśli jeszcze nie spróbowałaś/eś joginie, nie-joginie tego chleba, to upiecz go koniecznie. Jest prosty, nie jest pracochłonny, ale trochę czasochłonny.

Dojrzewa, czyli żyje. I chociaż to życie zabijamy w piekarniku, niechaj chociaż pocieszające będzie, że fermentujemy go przez co najmniej półtorej doby, że wtedy sobie żyje. Fermentacja dobrze robi ziarnu i ostatecznie zjedzony z takiego ciasta wypiek, który nawet nie na zakwasie, a cały z zakwasu, lepiej się wchłonie, nasze jelita trochę oszczędzając. Smak wybitny dla tych, którzy grykę lubią.

POTRZEBNE SKŁADNIKI:

  • pół kilo kaszy gryczanej niepalonej,
  • dobrej jakości woda,
  • 1 niecała płaska łyżka soli lub mniej (należny sprawdzić jakie ma się preferencje)
  • opcjonalnie przyprawy, np. czarnuszka, bazylia, tymianek, cząber

PRZYGOTOWANIE

Kaszę płuczemy, wsypujemy do naczynia i zalewamy wodą aż ta zakryje kaszę. Odstawiamy na noc albo na dzień, jeśli zalejemy rano (10-12 godzin). Potem mieszamy i uzupełniamy wodę - żeby była ponad kaszą ok. 1 cm. Odstawiamy na kolejny dzień/ noc.
Dodajemy sól i przyprawy - opcjonalnie. Następnie miksujemy kaszę z wodą. Masę nalewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Wkładamy do piekarnika - zimnego - na całą noc i czekamy aż wyrośnie - to ważne, aby ciasto wyrosło, bo inaczej wyjdzie zakalec. Nagrzewamy piekarnik do ok. 180 stopni C (ciasto już w nim jest). Pieczemy ok. 60 minut albo i dłużej, bo różne są piekarniki. Skórka ma zbrązowieć, ale bez przesady. Patyczek w tzw. teście może być mokry nawet jeśli chleb jest upieczony, dlatego można po 60 minutach chleb wyjąć i kawałek mu odciąć, aby sprawdzić czy jest w środku równo wypieczony. 

caret-down caret-up caret-left caret-right

Autorką Anandartykułu oraz zdjęć do artykułu jest Agnieszka Majewska - tajna agentka, fotografka i kura prawie domowa, działająca pod hasłem Gotuje, nie Truje. Prowadzi warsztaty edukacyjno-kulinarne w duchu kuchni naturalnej. Gotuje prosto albo bardzo prosto. Zero chemii i przemysłu, a za to pełnia odżywczej energii. Zawsze z dobrą intencją i garścią przypraw. Agentkę Agę znajdziecie tu Gotuje Nie Truje i tu Majewska Fotografuje


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Show Buttons
Hide Buttons
OD SERCA - lubisz Sutrę Serca? postaw nam herbatę jaśminową :) wspieram
Hello. Add your message here.